
„Nie ma recept na świętość"
„Często skłonni jesteśmy do szukania recept na świętość. Wydaje się nam, że święty musi być bezwzględnie taki, jak go opisują księgi ascetyczne i mistyczne. A jeżeli któregoś z elementów brak, to już świętość wątpliwa. Jest to tylko nasze ludzkie myślenie, jakże dalekie od myślenia Bożego.
Błogosławiony Bóg w świętych swoich ma tak olbrzymią skalę możliwości dla człowieka, że często nie wiemy nawet, kto jest bliżej Boga, w kim nagromadziło się więcej miłości Bożej – czy w biedaku, który nie umie powtórzyć ani jednego określenia z katechizmu, czy w wybitnym teologu, który strawił życie nad księgami teologicznymi, zapisał mnóstwo papieru, całe życie obracał się wokół spraw Bożych, a do świętości nie doszedł. To jest Boża tajemnica.
Musimy bronić się przed zawężonym, schematycznym pojmowaniem świętości. Świętość może być wielka i rozgłośna, wypełniona cudami. Ale może być również cicha, pokorna, niedostrzeżona, wypowiadająca się tylko w tajemniczym i nieudolnym szepcie duszy do Boga (...). Mamy swój obraz świętości i dlatego tak trudno jest nam pogodzić się z prawdą, że świętość jest współżyciem z Chrystusem, zespoleniem i obcowaniem z Nim na miarę naszych możliwości. Zawsze jednak z udziałem zaparcia się samego siebie, z ciężarem własnego życia, który jest lżejszym lub cięższym krzyżem każdego z nas, krzyżem bohaterów lub krzyżem małych dzieci. Każdy z nas zwycięża siebie według własnej miary i możliwości. Ale Bogu to wystarcza, ponieważ On dla każdego z nas ma odmienną miarę i niezwykła wyrozumiałość (...).Religia Chrystusowa zawsze jest zaparciem się siebie, przezwyciężaniem siebie, niekiedy działaniem przeciwko sobie. Jest dźwiganiem własnego krzyża, pod który jednak Chrystus zawsze podstawia swoje ramię. Jest naśladowaniem Chrystusa, a więc wspaniałą wspólnotą. Nigdy nie czujemy się osamotnieni, zawsze niesiemy swój krzyż w najlepszym towarzystwie Boga samego. Religia Chrystusowa nie jest łatwizną życiową. Bóg stawia wymagania, ale jednocześnie pomaga i wspiera. Im trudniejsze zadania Bóg człowiekowi wyznacza, tym jest mu bliższy, tym bardziej Bóg jest w nim obecny (...).