Wielkanoc

wyszynski

„Niczym niezmącona radość Zmartwychwstania"

Chrystus Pan przez swoje Zmartwychwstanie obudził we wszystkich wielką, szczęśliwą radość. „Uradowali się tedy uczniowie, ujrzawszy Pana" (J 20, 20). Ileż radości doznała Maryja! Rzecz znamienna, że zniknęły wszystkie ślady straszliwej Męki. Pozostały tylko blizny, jako dowód przekonujący Tomasza. Ale nie było już cierpienia w duszy Chrystusa. Nie wspominał o doznanych krzywdach, nie czynił wyrzutów, wymówek, nie miał pretensji czy żalu do kogokolwiek.

Czytaj więcej

Wielka Sobota

wyszynski

„Nagroda wiernej Miłości"

Wielka Sobota i dzięki temu każda sobota jest dniem kobiet, nagrodą ich miłości, wiary i wierności. Gdy czytamy opis Męki, zastanawiają nas dyskretne ślady obecności kobiet na drodze Chrystusa Cierpiącego. Oto nieznana bliżej żona Piłata, którą nazywają Klaudią, ostrzega męża: „Nie czyń nic temu sprawiedliwemu, bom dzisiaj we śnie wiele cierpiała z Jego powodu" (Mt 27, 19).

Czytaj więcej

Wielki Piątek

wyszynski

„Z wysokości Krzyża"

„Wisi na krzyżu Pan, Stwórca nieba i ziemi, „jako robak, a nie człowiek, pośmiewisko ludzkie i wzgarda pospólstwa..." (Ps 21, 7). I myśli. Jego dusza zagłębia się w niepojętych tajemnicach współżycia Trzech Osób Boskich – Ojca, Syna i Ducha. Gdy nie było jeszcze świata, istniała chwała Troistego Boga, w tej chwale pierwsza relacja istnienia bytu, łaski, życia i miłości skierowana była ku Synowi. Był On „bezkonkurencyjny": Ojciec nie potrzebował dzielić swego serca z nikim. Słowo Przedwieczne wiedziało, że całe Serce Ojca jest tylko dla Niego, że wszystko, co jest w Ojcu, tchnie prawdziwym duchem niepojętej miłości ku Synowi, że Ojciec jest rozkochany w Synu do najwyższych granic. Ta miłość Ojca do Syna w niczym nie da się porównać z miłością żadnego ojca do najbardziej umiłowanego syna.

Czytaj więcej

Wielki Czwarek

wyszynski

Wielkoczwartkowa modlitwa

„Przyszedłeś do mnie, Panie Jezu Chryste, bo chcesz mi służyć i jesteś w tej chwili we mnie jako Ten, który służy... Napełniasz moje życie Twoją rzeczywistą obecnością, która cała jest miłującą służebnością. Jeszcze nie rozumiem, co skłania Ciebie, że właśnie do mnie przychodzisz, aby mi służyć i moje „nogi umywać"... Jeszcze jestem człowiekiem zbyt własnym, „ku sobnym", nie umiem wyjść z siebie i jak gdyby siebie nie widzieć.

Czytaj więcej

Niedziela Palmowa

wyszynski

„Zwycięstwo przez Krzyż"

„Nieraz bronimy Kościoła przed wszystkimi jego nieszczęściami, klęskami, i prześladowaniami. Uważamy, że dobrze czynimy i tak powinniśmy czynić. Podobnie uczniowie chcieli bronić Chrystusa przed krzyżem. „Będzie wydany poganom, będzie wyśmiany, ubiczowany i oplwany. A po ubiczowaniu zabiją Go i dnia trzeciego zmartwychwstanie" (Łk 18, 31). Uczniowie nie dosłyszeli tego – „trzeciego dnia" i Piotr zakrzyknął: „Ależ to wszystko nie przyjdzie na Ciebie! Absolutnie! My do tego nie dopuścimy!" „Choćby się wszyscy Ciebie zaparli, ja się Ciebie nie zaprę" (Mt 14, 30) – mówi kandydat na papieża. A jak było? – dobrze wiemy...

Czytaj więcej