V Niedziela Wielkiego Postu

wyszynski

„Krzyż znakiem miłości"

„Wszyscy spoglądamy ku krzyżowi, który w tej świątyni dominuje. Ale o wiele dalej sięga nasz wzrok, bo aż do Krzyża na Kalwarii. Tam dokonała się olbrzymia, niepojęta Ofiara, złożona przez Boga-Człowieka Ojcu Niebieskiemu. Krzyż kalwaryjski to pierwszy Ołtarz, na którym sam Jezus Chrystus chciał być ofiarnikiem i ofiarą zarazem. Swoimi kapłańskimi dłońmi oddawał Ojcu Niebieskiemu samego siebie jako Hostię za nasze grzechy, za wolność człowieka – dziecięcia Bożego. Ofiarował siebie, aby odtąd człowiek, złamany dotychczas przez grzech, wyprostował się i znowu chodził prosto, patrząc obliczem pogodnym i ufnym w Twarz swego Ojca, który jest Miłością.

Czytaj więcej

IV Niedziela Wielkiego Postu

wyszynski

„Wstanę i pójdę do Ojca"

„Mam prawo mówić „Ojcze" i nie utracę go nigdy. Choćbym posiwiał, choćbym oglądał wokół siebie synów moich synów. Nie utraciłem przez to Ojca i prawa do Niego. Całe życie moje upływa na pod tym odwiecznym prawem, choćbym utracił wszystkie prawa, choćbym skazany był na banicję ze wszystkich społeczności. Ojciec nie może wyrzec się syna, nie może mi odmówić prawa zwać Go Ojcem. Tutaj jest bezsilna nawet najbardziej totalna wola ludzka. Prawa natury i życia, prawa krwi i serca, są silniejsze ponad prawa ustanowione. Nawet wtedy, gdy Ojciec mój rumieni się ze wstydu, wspominając na syna, tym rumieńcem tylko potwierdza moje prawo do Niego. Przemawia tu bowiem rumieniec prawdy (...).

Czytaj więcej

Uroczystość św. Józefa

wyszynski

„Zawsze do dyspozycji Boga"

„Prawdopodobnie ten poczciwy człowiek, vir iustus, mąż sprawiedliwy, wyidealizował sobie obraz życia domowego i chciał je prowadzić tak zwyczajnie, po ludzku, jak inni w Nazarecie i w tylu miasteczkach. Upatrzył sobie Maryję. Może od dawna przyglądał się tej Istocie, troszkę innej niż Jej koleżanki. Może porównał i doszedł do wniosku, że Ona chyba odpowiada jego ideałom. Wejdzie więc w Jej życie, zyska Jej serce i będzie korzystał z należnych mu praw męża. Jakie to bliskie ludzkim dążeniom i szczęściu, pojętemu w ludzki sposób!

Czytaj więcej

III Niedziela Wielkiego Postu

wyszynski

„Adwokata" mamy u Ojca

„Ludzie dużo umieją powiedzieć o naszych czynach. Opiszą je, zważą detalicznie, poprzyklejają do nich etykiety. 'To był grzech śmiertelny, a tamten z pogranicza powszedniego i śmiertelnego. Należy do jednej z kategorii Bożych przykazań. Grzech? Może nie grzech, tylko „świństwo". Świństwo? Może nie świństwo, ale niedoskonałość! Nie, jednak to nie jest niedoskonałość, tylko złość. Jaka złość?

Czytaj więcej

II Niedziela Wielkiego Postu

wyszynski

Bóg z nikogo nie rezygnuje

„Mogę się naczytać wszystkich okropności o człowieku. Może to mnie demoralizować, mogę utracić zaufanie do siebie, a jednak nie zdołam zaprzeczyć, że Bóg umiłował człowieka takim, jakim on jest i mimo tego, za kogo [człowiek] się uważa. Gdybym o sobie myślał o sobie najgorzej, i najprawdziwiej, zawsze jeszcze pozostaną we mnie takie wartości, które muszę uznać, bo pozostają one w człowieku, mimo skażenia ludzkiej natury.

Czytaj więcej